Klasyka, ale trochę urozmaicona. Bez tłustej śmietanki. To kasza, dodana podczas gotowania, spowoduje, że zupa zgęstnieje. Możecie wlać więcej bulionu, regulując jej gęstość. Jeśli wasze pomidory są bardzo kwaście, wsypcie odrobinę cukru. Ja tego nie zrobiłam, ale zależało mi na takim efekcie. Pomidorówka wyszła lekko kwaśna i ostra 😉

SKŁADNIKI

czerwona cebula, 1 szt.

czosnek, 6 ząbków

oliwa z oliwek

pomidory w puszce, 1200 g

bulion, około 1,5 l

ocet balsamiczny, 2 łyżki

liść laurowy, 1 szt.

oregano, bazylia, natka pietruszki, po 2 łyżeczki

papryka ostra, 1 łyżeczka

sól, pieprz

świeża bazylia, 1 mała doniczka

kasza bulgur, 100 g


OPCJONALNIE

suszone pomidory, kilka szt.

jogurt naturalny do podania

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA

Cebulę i czosnek posiekać. Delikatnie zarumienić na oliwie.

Dodać pomidory. Wlać bulion i ocet balsamiczny. Przyprawić. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem około 20 minut. Wyciągnąć liść laurowy.

Wrzucić świeżą bazylię. Całość zmiksować. W razie potrzeby ponownie przyprawić. Wsypać kaszę. Gotować, aż będzie miękka.

Opcjonalnie, pod koniec gotowania można dodać pokrojone w paseczki suszone pomidory. Podawać solo lub z jogurtem naturalnym.