Francuskie naleśniki z nadzieniem gruszkowo-jabłkowym i sosem jogurtowym

naleśniki francuskie 2

Jeśli nie macie pomysłu na jutrzejsze śniadanie to możecie wykorzystać ten przepis. Ciasto na naleśniki zrobiłam wg receptury Julii Child. Wyszły cieniutkie i bardzo delikatne. Były tak dobre, że Wu jadł je same.

Składniki
Ciasto:
mąka pszenna, 1 szklanka
ziemne mleko, 2/3 szklanki
zimna woda, 2/3 szklanki
jajka, 3 duże
sól, 1/4 łyżeczki soli
stopione masło, 3 łyżki + masło do smażenia

Nadzienie:
gruszki, 2 duże
jabłka, 3 małe
cukier, 2 łyżki
masło, 1 łyżeczka

Sos:
jogurt naturalny, 200 gram
cukier wanilinowy, 16 gram
płatki migdałów, 2 łyżki

Sposób przygotowania
1. Wszystkie składniki na ciasto zmiksować. Gotową mieszankę włożyć do lodówki na pół godziny. Następnie smażyć na bardzo małej ilości masła z obu stron.

2. Owoce obrać i pokroić w kostkę. Wymieszać z cukrem. Przesmażyć na maśle.

3. Jogurt wymieszać z cukrem wanilinowym i delikatnie podgrzać, ale nie doprowadzać do wrzenia, bo się zważy.

4. Na naleśniki nałożyć farsz, zwinąć w rulon. Polać sosem i posypać migdałami.

4 thoughts on “Francuskie naleśniki z nadzieniem gruszkowo-jabłkowym i sosem jogurtowym

  1. REWELACJA! takich pysznych naleśników jeszcze nigdy nie jadłam :)

    Miałam lekkie obawy przed ich robieniem gdyż naleśniki nie są moją mocną, nigdy nie chcą mi się dobrze rozlać na patelni, nie umiem podrzucać więc przekładam je łopatkami, co często prowadzi do zawinięcia się i sklejenia naleśnika, poza tym nikt w mojej rodzinie nie robi tak grubych naleśników jak ja ;)
    Zdjęcie jednak na tyle silnie podziałało na moje ślinianki że musiałam wypróbować twój przepis. Były małe “ale” co do konsystencji ciasta, było bardzo płynne i miało grudki, jednak to w niczym nie przeszkadzało podczas smażenia, grudki zniknęły a ciasto się bardzo ładnie rozlewało po patelni. Naleśniki smażyłam bardzo cienkie i jakie było moje zdziwienie gdy się okazało że można je bez rozrywania przełożyć na drugą stronę łopatką, i to tylko jedną! ;D smażą się szybciutko, malutka ilość masła nie powoduje przykrych dolegliwości ze strony moich oczu (tak to kolejny argument dlaczego prawie nigdy nie robiłam naleśników) a z dodatkiem przesmażonych jabłek smakują wybornie, tak dobrze że naleśniki zniknęły ze stołu zanim zdążyłam zrobić sos (wypróbuję następnym razem).
    Jeśli mogę mieć do Ciebie małą prośbę na przyszłość to prosiłabym o dodawanie orientacyjnej informacji na ile porcji starczy, np. taka ilość ciasta naleśnikowego. Bo u mnie dziś wyszło ich 7szt.
    Dzięki Ci za ten wspaniały przepis, jutro zabieram się za robienie ciasta czekoladowego :D

    • Grey nawet nie wiesz jaką mi przejemność sprawiło przeczytanie Twojego komentarza. My też byliśmy nimi zachwyceni :)) Daj znać jak Ci poszło z ciastem czkoladowym. A o ilości naleśników rzeczywiście zapomniałam napisać. Mi wyszło 5, ale mam ogromniastą patelnię :) Pozdrawiam cieplutko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *