Ten przepis był dla mnie totalnym eksperymentem. Nie dosyć, że ciasto na bułki nie wymagało wyrastania, to jeszcze wkłada się je do zimnego piekarnika. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona, tym bardziej, że podczas zagniatania okazało się, że ciasto jest co prawda elastyczne, albo bardzo twarde. Wymagało robienia przerw między każdym wyrabianiem i formowaniem. Efekt końcowy mnie zaskoczył. Bułeczki mocno wyrosły, są chrupiące i pyszne.

Składniki

  • drożdże instant, 10 g
  • cukier, 4 g
  • sól, 8 g
  • letnia woda, 150 ml
  • letnie mleko, 150 ml
  • mąka pszenna typ 500, 500 g

Dodatkowo:

  • jajko rozbełtane z łyżką mleka, do smarowania
  • mak, kilka łyżek

Sposób przygotowania

  1. Wszystkie składniki wsypać do miski. Wyrabiać mikserem za pomocą haka do ciasta drożdżowego. Po połączeniu składników miksować 5 minut. Zrobić 3-minutową przerwę, żeby ciasto odpoczęło i wyrabiać kolejne 3 minuty. Masę podzielić na 10 równych części. Dwukrotnie złożyć, składając boki do środka, zlepić i ułożyć spojeniem do dołu na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Tutaj możecie zobaczyć jak się składa bułki.
  2. Bułki posmarować jajkiem i posypać makiem. Tępą stroną noża zrobić nacięcia, wciskając go mocno w ciasto. Jeśli zrobimy to zbyt słabo nacięcia znikną, ponieważ bułki bardzo mocno wyrastają podczas pieczenia.
  3. Wstawić blaszkę do zimnego piekarnika. Następnie ustawić go na 200 stopni na funkcję góra-dół. Piec przez około 25 minut.

Przepis pochodzi z blogu Kuchnia na wrzosowisku.

Razem ze mną piekły:
Ania z Ania w jaśminowej kuchni
Dorota z Dorcia w kuchni
Agnieszka z Słodko-słone
Dorota z Moje małe czarowanie
Agnieszka ze Studni miodu
Katarzyna z Czarna od kuchni
Beata ze Starych garów