Bagietki wg Julii Child

bagietki 2

Jakiś czas temu kupiłam książkę Julii Child „Gotuj z Julią”. Bagietki są pierwszym przepisem jaki z niej wypróbowałam. I nie zawiodłam się. Wyszły mięciutkie w środku i bardzo chrupiące na zewnątrz. Pierwszy raz w pieczywie wyszła mi taka pyszna skóra. Julia pisze, że z tego ciasta można upiec też chleb, bułki czy pizzę. Wypróbowałam pizzę z tego ciasta, ale mi nie smakowała (jak z Telepizzy). Bagietki piecze się bez formy dlatego bardzo ważny jest sposób ich formowania (punkt 3). Ma on zapewnić ładny kształt i wyrastanie bagietek w górę, a nie na boki. Przepis jest dość pracochłonny, ale naprawdę warto. Na pewno jeszcze nie raz je zrobię.

Składniki
suche drożdże, 1 łyżka
letnia woda, 1/3 szklanki
cukier, szczypta
mąka pszenna, 3 i 1/2 szklanki
mąka żytnia, 1 łyżka
sól, 2 i 1/4 łyżeczki
zimna woda, 1 szklanka

Sposób przygotowania
1. Julia radzi, żeby najpierw sprawdzić drożdże. Nidy tego nie robiłam, ale może rzeczywiście warto. Trzeba po prostu wymierzać drożdże z cukrem i ciepłą wodą (temperatura 37-40 stopni) i poczekać, aż trochę urosną.

2. W dużej misce mieszać wszystkie składniki, aż powstanie gładka masa, która będzie ładnie odchodziła od ręki. Wyrabiać przez 5 minut, odstawić na 2, żeby ciasto odpoczęło. Czynność powtórzyć 2 razy. Miskę i ciasto obsypać mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Julia pisze, że powinno się jeszcze raz delikatnie wyrobić ciasto i znowu poczekać, aż urośnie. Ja ten punkt pominęłam.

3. Ciasto podzielić na 2 lub 3 części. Ja podzieliłam na 3, bagietki miały po około 30 cm długości. Każdą część rozwałkować na prostokąt, złożyć na pół wzdłuż dłuższego boku, dokładnie zlepić boki. Czynność powróżyć. Teraz znowu złożyć ciasto na pół, tym razem wzdłuż krótszego boku. Zlepić i rozwałkować. Ponownie złożyć na pół wzdłuż dłuższego boku. Zlepić bardzo dokładnie boki, rolować tak aby powstał równej grubości wałek.

4. Tak przygotowane bagietki przełożyć na blaszkę (spojeniem do dołu) wyłożoną 2 warstwami folii aluminiowej i 1 warstwą papieru. Ja dodatkowo obsypałam papier mąką. Bagietki przykryć ściereczką i odstawić na około godzinę do wyrośnięcia. Następnie ponacinać je ukoście żyletką (użyłam noża), trzymając ją prawie poziomo.

5. Piekarnik nagrzać do 230 stopni (funkcja góra-dół). Na dno wstawić naczynie z 1/2 szklanki wody. Włożyć blaszkę z bagietkami na środkową półkę, piec przez 20 minut. Zmniejszyć temperaturę do 205 stopni i piec kolejne 5-10 minut.

bagietki 1

7 thoughts on “Bagietki wg Julii Child

  1. Uwielbiam bagietki, popełniłam ostatnio dwa rodzaje i stwierdzam, że smakują baaardzo parysko :-)
    Twoje wyglądają uroczo! I znowu mam na nie ochotę :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Pingback: 100lat Julio! - koniec i podsumowanie akcji - W Kuchni Wieczorem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *